Teksty orzeczeń wybranych do glosowania przez studentów

w semestrze zimowym

— zagadnienia reguł operacyjnych międzyczasowego prawa karnego

[kolizja ustaw w czasie]
(rok akademicki 1999/2000)



1. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 29 października 1998 r., II AKa 109/98,OSA 1999, nr 4, poz 27.

Teza:

„Przepis art. 4 § 1 k.k. nakazuje stosowanie ustawy nowej bez dalszych kryteriów, zaś kryterium ustawy względniejszej tyczy wyłącznie ustawy obowiązującej uprzednio. Nie wynika zatem z art. 4 k.k., jakoby zastosowanie nowej ustawy miało automatycznie prowadzić do polepszenia sytuacji oskarżonego, za wyjątkiem sytuacji przewidzianych art. 4 § 2-4 k.k, które w niniejszej sprawie nie mają zastosowania."

Wyrok:

Sąd Apelacyjny w Białymstoku, po rozpoznaniu sprawy R.M., oskarżonego z art. 210 § 2 k.k. w związku z art. 156 § 2 k.k. z 1969 r., z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego z dnia 12 maja 1998 r., sygn. akt IIIK 41/98 zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że przyjmuje:

Z uzasadnienia:

Wyrokiem z dnia 12 maja 1998 r. Sąd Wojewódzki w B. uznał oskarżonego R. M. za winnego tego, że w dniu 30 grudnia 1997 r. w B., używając niebezpiecznych narzędzi w postaci kija od szczotki, noża i żyletki, dokonał rozboju na osobie L. G. w ten sposób, że bijąc ją rękoma w okolice karku, szarpiąc za włosy, grożąc nożem i przykładając żyletkę do szyi, doprowadził ją do stanu bezbronności, a następnie zabrał w celu przywłaszczenia pieniądze w kwocie 10 zł i dwa pierścionki o wartości 200 zł, wszystko o łącznej wartości 210 zł, przy czym pokrzywdzona doznała obrażeń w postaci szeregu podbiegnięć krwawych na czole oraz powierzchownego zranienia w okolicy prawej małżowiny usznej, naruszających czynności narządu ciała na czas przekraczający 7 dni, tj. czynu z art. 210 § 2 d.k.k. w zbiegu z art. 156 § 2 d.k.k. i za to skazał go z mocy art. 210 § 2 d.k.k. w zbiegu z art. 156 § 2 d.k.k. w związku z art. 10 § 2 d.k.k., a na mocy art. 210 § 2 d.k.k. w związku z art. 57 § 1 i 3 pkt 1 w związku z art. 10 § 3 d.k.k. wymierzył karę trzech lat pozbawienia wolności.

Na mocy art. 40 § 1 d.k.k orzekł wobec oskarżonego karę pozbawienia praw publicznych na okres lat trzech.(...)

Wyrok ten w części orzeczenia o karze zaskarżył obrońca oskarżonego, zarzucając:

1) rażącą niewspółmierność kary wymierzonej oskarżonemu R. M., wynikającą z orzeczenia jej w rozmiarze nie pozwalającym na jej warunkowe zawieszenie i nie zawieszenie jej warunkowo, chociaż zebrany w sprawie materiał za takim rozstrzygnięciem przemawia. (...) i wnosząc o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez wymierzenie oskarżonemu R. M., przy zastosowanym przez sąd I instancji nadzwyczajnym złagodzeniem kary, kary 2 lat pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem nawet na najdłuższy, prawem przewidziany, okres.(...)

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja obrońcy oskarżonego nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.

Kara 3 lat pozbawienia wolności, ukształtowana przez sąd I instancji na gruncie Kodeksu karnego z 1969 r., poprzez zastosowanie nadzwyczajnego złagodzenia kary, nie nosi cech rażącej niewspółmierności.

Sąd I instancji należycie ocenił okoliczności podmiotowe czynu przypisanego oskarżonemu, które nakazują zaliczyć go do grupy przestępstw nacechowanych znacznym stopniem szkodliwości społecznej. Trafnie wyeksponowany został fakt, iż rozbój z użyciem niebezpiecznych narzędzi zrealizowany został przez oskarżonego w zamiarze zdobycia środków na alkohol, jak również okoliczności, iż dokonany został poprzez wtargnięcie do mieszkania pokrzywdzonej, co przemawia za przyjęciem znacznej determinacji sprawcy, świadczącej o znacznym stopniu winy, jako że w tych okolicznościach nie sposób byłoby mówić o przypadkowym wejściu w kolizję z prawem, nawet przy uwzględnieniu dotychczasowej niekaralności sprawcy i jego młodego wieku.

Sąd I instancji słusznie podkreślił przy tym, iż sprawcami przestępstw rozboju są głównie ludzie młodzi, w znacznej części - młodociani. Apelacja podkreśla brak przejawów demoralizacji sprawcy, wynikający głównie z dotychczasowej jego niekaralności, jednakże w ocenie Sądu Apelacyjnego, sąd I instancji kwestię tę dostrzegł i dostatecznie uwzględnił w rozstrzygnięciu o karze. Podobnie odnieść się należy w eksponowanej apelacji do przebaczenia ze strony pokrzywdzonej, które nie zostało przez sąd I instancji pominięte. Wprawdzie okoliczność ta nie została werbalnie sformułowana w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, to jednak sąd I instancji rozważał zarówno skruchę oskarżonego jak i zachowanie się po popełnieniu przestępstwa.

Sąd I instancji wszystkie te okoliczności uznał za podstawę przekonania, iż bardzo surowa, acz minimalna, kara 5 lat pozbawienia wolności, przewidziana w art. 210 § 2 d.k.k., której znamiona oskarżony wypełnił, nie będzie karą sprawiedliwą, wobec czego sięgnął po instytucję nadzwyczajnego złagodzenia kary i z jej zastosowaniem wymierzył karę 3 lat pozbawienia wolności oraz karę dodatkową pozbawienia praw publicznych, której orzeczenie w tych warunkach stało się fakultatywne.

Sąd I instancji podkreślił przy tym, iż dostrzegając nadmierną surowość kary 5 lat pozbawienia wolności nie znajduje podstaw do dalszego jej łagodzenia, możliwego wszakże przy zastosowaniu nadzwyczajnego złagodzenia, dla zrealizowania dyrektyw społecznego jej oddziaływania w sytuacji szerzenia się tego rodzaju przestępstw i oczekiwania odpowiedniej reakcji ze strony wymiaru sprawiedliwości.

Sąd Apelacyjny w pełni podziela pogląd sądu I instancji, iż w wymiarze kary w stosunku do oskarżonego R. M., przesłanka właściwego jej oddziaływania na świadomość społeczną wiana być uwzględniona, wobec czego apelacja obrońcy oskarżonego, która tę dyrektywę pomija, nie może być uwzględniona.

Sąd Apelacyjny nie podzielił także stanowiska prokuratora, który w zasadzie nie ustosunkował się do zarzutu rażącej niewspółmierności kary orzeczonej przez sąd I instancji, przychylił się jednakże do apelacji obrońcy w oparciu o przepis art. 4 § 1 k.k., który jego zdaniem obliguje do arytmetycznego przeniesienia zaskarżonego rozstrzygnięcia na płaszczyznę przepisów Kodeksu karnego z 1997 r. Sąd Apelacyjny stanowiska tego nie podziela, uznając iż treść art. 4 § 1 k.k., wykładnia analogicznego przepisu art. 2 § 1 k.k. z 1969 r. nie daje podstaw do takiego związania sądu odwoławczego w zakresie orzekania o karze. Przede wszystkim należy zauważyć, iż przepis art. 4 § 1 k.k. nakazuje stosowanie ustawy nowej bez dalszych kryteriów, zaś kryterium ustawy względniejszej tyczy wyłącznie ustawy obowiązującej poprzednio. Nie wynika zatem z art. 4 k.k., jakoby zastosowanie nowej ustawy miało automatycznie prowadzić do polepszenia sytuacji oskarżonego, za wyjątkiem sytuacji przewidzianych art. 4 § 2-4 k.k., które w niniejszej sprawie nie mają zastosowania.

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, brak jest podstaw prawnych do twierdzenia, że zastosowanie Kodeksu karnego z 1997 r. w sprawie niniejszej musi prowadzić do automatycznego uwzględnienia apelacji na korzyść oskarżonego i arytmetycznego przeniesienia rozstrzygnięcia sądu I instancji, z zastosowaniem nadzwyczajnego złagodzenia kary w odniesieniu do sankcji karnej z art. 280 § 2 k.k., który zgodnie z art. 11 § 3 k.k. stanowi podstawę wymiaru kary wobec R. M.

Przepis art. 57 § 1 k.k. z 1969 r., podobnie jak przepis art. 60 § 1 k.k., jest jednym z instrumentów sędziowskiego wymiaru kary i ma charakter fakultatywny. O jego zastosowaniu decyduje to, czy stosując się do ustawowych dyrektyw wymiaru kary, przy uwzględnieniu okoliczności konkretnej sprawy, możliwe jest orzeczenie kary współmiernej i sprawiedliwej w granicach ustawowego zagrożenia, czy też pozwoli na to jedynie zejście poniżej tej granicy (por. wyrok SN z dnia 30 grudnia 1977 r., OSNKW 1978, poz. 44).

Zdaniem Sądu Apelacyjnego, kara 3 lat pozbawienia wolności jest w sprawie niniejszej karą współmierną, proporcjonalną do stopnia winy, odpowiadającą społecznemu oczekiwaniu na zdecydowaną reakcję na czyny brutalne, godzące w poczucie bezpieczeństwa spokojnego obywatela, uwzględniającą wszystkie okoliczności łagodzące.

W nowym stanie prawnym, wymierzenie jej nie wymaga stosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary, gdyż stanowi ona dolną granicę ustawowego zagrożenia. Podkreślić przy tym należy, że w postępowaniu odwoławczym niezbędna jest ocena konkretnej, wymierzonej już przez sąd I instancji kary, której automatyczne łagodzenie nie znajduje oparcia w sprawie. Sąd Apelacyjny rozważał więc decyzję co do kary jedynie w aspekcie ograniczeń związanych z kierunkiem środka odwoławczego i uznał, że orzeczeniem swoim nie pogorszył sytuacji oskarżonego.

Suma dolegliwości wynikających z zaskarżonego orzeczenia nie uległa bowiem zmianie, przy czym niezbędne staje się ponowne podkreślenie, iż fakultatywny charakter środka karnego pozbawienia praw publicznych odpowiada fakultatywnemu charakterowi kary dodatkowej, orzeczonej na podstawie art. 40 § 1 k.k., gdyż o takim charakterze decydował przepis art. 57 § 4 k.k., pozwalający na odstąpienie od orzeczenia tej kary, z której to możliwości sąd I instancji nie skorzystał, podkreślając trafnie zasługującą na szczególne potępienie motywację sprawcy - zdobycie pieniędzy na alkohol poprzez zaatakowanie samotnej kobiety z naruszeniem miru domowego.

Rezygnacja z nadzwyczajnego złagodzenia kary, jako instrumentu kształtującego jej wymiar, nie zmienia w niczym sytuacji oskarżonego, gdyż zamieszczenie tego przepisu w podstawie rozstrzygnięcia o karze nie niesie żadnych konsekwencji dla przebiegu wykonania kary, ewentualnego przedterminowego zwolnienia, bądź zatarcia skazania.

Pozostałe zmiany wyroku są wynikiem zastosowania przepisów obowiązującego Kodeksu karnego do wszystkich rozstrzygnięć merytorycznych zaskarżonego wyroku, bez zmiany ich treści. (...)


2. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 23 grudnia 1998 r., II AKa 228/98, OSA 1999, nr 4, poz. 26.

Teza:

„Rozważając problem "względności ustawy" w znaczeniu użytym w art. 4 § 1 k.k. należy mieć na uwadze okoliczności konkretnej sprawy (konkretnego czynu i jego sprawcy) i odnieść je nie tylko do ustawowego zagrożenia, określającego granice w jakich sąd może orzec karę, ale również do ustawowych zasad wymiaru kary oraz ewentualnych innych karnoprawnych konsekwencji skazania. Nie chodzi bowiem o ustawę abstrakcyjnie względniejszą, lecz - jak mówi art. 4 § 1 k.k. - względniejszą dla sprawcy".

Wyrok:

Sąd Apelacyjny w Katowicach, po rozpoznaniu w dniu 23 grudnia 1998 r. sprawy Zbigniewa D. oskarżonego z art. 210 § 2 w związku z art. 60 § 2 d.k.k. i inne z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego od wyroku Sądu Wojewódzkiego w Częstochowie z dnia 5 czerwca 1998 r., sygn. akt. II K 80/97, zmienia zaskarżony wyrok w ten sposób, że:

I. uchyla orzeczenie w części skazującej oskarżonego za czyn zakwalifikowany z art. 208 d.k.k. w związku z art. 60 § 2 d.k.k. (pkt I zaskarżonego wyroku) i przyjmując, iż czyn ten wyczerpuje znamiona wykroczenia z art. 119 § 1 k.w., na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k. w związku z art. 45 § 1 k.w., postępowanie karne w tym zakresie umarza i na podstawie art. 630 k.p.k. wydatkami poniesionymi w tej części obciąża Skarb Państwa;

II. przyjmuje, iż czyn przypisany oskarżonemu w pkt. II zaskarżonego wyroku wyczerpuje znamiona art. 159 k.k. i art. 157 § 2 k.k. w związku z art. 11 § 2 k.k. i że podstawą wymierzonej mu za ten czyn kary (jednego) roku pozbawienia wolności jest art. 159 k.k. w związku z art. 11 § 3 k.k.;

III. uchyla orzeczenie o karze łącznej zawarte w pkt. III zaskarżonego wyroku;

IV. w pozostałym zakresie zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy;

V. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty sądowe powstałe w postępowaniu odwoławczym, w tym opłatę za obie instancje w wysokości 90 złotych.

Z uzasadnienia:

Sąd Wojewódzki w Częstochowie, wyrokiem z dnia 5 czerwca 1998 r. uznał oskarżonego Zbigniewa D. za winnego:

1) przestępstwa zakwalifikowanego z art. 208 d.k.k. w związku z art. 60 § 2 d.k.k., polegającego na tym, że dnia 27 listopada 1995 r. w Cz., działając w sposób szczególnie zuchwały zabrał w celu przywłaszczenia kwotę 50 złotych na szkodę Włodzimierza K., a przy tym czynu tego dopuścił się będąc dwukrotnie skazany w warunkach art. 60 § 1 d.k.k. i przed upływem 5 lat od odbycia kary ponad 1 roku pozbawienia wolności orzeczonej za przestępstwo podobne;

2) przestępstwa zakwalifikowanego z art. 159 d.k.k i 156 § 2 d.k.k. w związku z art. 10 § 2 k.k., polegającego na tym, że w dniu 27 listopada 1995 r. w Częstochowie, wspólnie i w porozumieniu z inną osobą, posługując się niebezpiecznym narzędziem w postaci drewnianej nogi od ławy pobił Włodzimierza K., w wyniku czego doznał on obrażeń ciała w postaci stłuczenia głowy i stłuczenia obu ramion, powodując naruszenie czynności narządów ciała na okres do 7 dni.

Za pierwsze z ww. przestępstw Sąd Wojewódzki skazał oskarżonego na podstawie art. 208 w związku z art. 60 § 2 d.k.k. i art. 36 § 2 i 3 k.k. na dwa lata pozbawienia wolności i 500 zł grzywny, a za drugie, na podstawie art. 159 d.k.k. w związku z art. 10 § 2 d.k.k. na 1 rok pozbawienia wolności. Jako karę łączną Sąd Wojewódzki orzekł, na podstawie art. 65 i 67 § 1 d.k.k., karę dwóch lat i sześciu miesięcy pozbawienia wolności, a nadto obciążył go kosztami sądowymi.

Wyrok zaskarżył w całości obrońca oskarżonego. W wywiedzionej apelacji skarżący zarzucił błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę wyroku przez niesłuszne uznanie zeznań świadków Wł. K. i P. P. jako wystarczających do przypisania oskarżonemu winy, pomimo że zeznania te nie są konsekwentne i jako wątpliwe nie zasługują na wiarę.

Podnosząc ten zarzut obrońca oskarżonego wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i uniewinnienie oskarżonego, a ewentualnie o uchylenie wyroku i przekazanie sprawy sądowi I instancji do ponownego rozpoznania.

Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:

Apelacja nie jest zasadna.

Prawdą jest, że przywołane w niej zeznania świadków Wł. K. i P. P. - w przekroju całego postępowania - nie są konsekwentne i jednolite. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy sąd I instancji okoliczność tę jednak nie tylko dostrzegł ale - co najistotniejsze - uczynił przedmiotem odpowiednio wnikliwej analizy i stosownego postępowania.

Znalazło to należyty wyraz już w toku czynności podejmowanych na rozprawie. Sąd Wojewódzki dążył bowiem do wyjaśnienia przyczyny zmiany zeznań przez ww. świadków. Do kwestii tej ustosunkował się następnie w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. W swojej zasadniczej części jest ono poświęcone właśnie zeznaniom pokrzywdzonego Wł. K. i świadka P. P. W obszernych motywach Sąd wyjaśnił, dlaczego za wiarygodne uznał początkowe zeznanie P.P., złożone przez niego w śledztwie, jak również zeznania Wł. K. w tej części, w jakiej znalazły one potwierdzenie w innych dowodach. Argumentacja Sądu Wojewódzkiego przedstawiona w tym zakresie jest przekonująca, a wywiedziona apelacja, bardzo zresztą ogólnikowa, w żaden sposób jej nie podważa.

Autor apelacji nie wskazał także na jakiekolwiek inne uchybienia Sądu, które uzasadniałyby bądź zmianę wyroku w postulowanym kierunku, bądź jego uchylenie. Mając to na uwadze, Sąd Apelacyjny nie znalazł podstaw do jej uwzględnienia i poczynione przez Sąd Wojewódzki ustalenia faktyczne ocenił jako prawidłowe. Odrębnym zagadnieniem jest natomiast kwestia dokonania nowej oceny prawnej czynów przypisanych oskarżonemu, a to z uwagi na zmianę stanu prawnego spowodowaną wejściem w życie nowego Kodeksu karnego.

Zgodnie z dyrektywą art. 4 § 1 tego Kodeksu, do czynów oskarżonego należy obecnie zastosować nową ustawę, chyba że zastosowanie ustawy obowiązującej uprzednio byłoby dla oskarżonego względniejsze.

Odnosząc tę regułę do czynu objętego punktem pierwszym zaskarżonego wyroku zważyć należało, co następuje.

Zgodnie z ustaleniami Sądu Wojewódzkiego, czyn ten polegał na zabraniu pokrzywdzonemu, w celu przywłaszczenia, pieniędzy w kwocie 50 złotych. Sąd Wojewódzki ustalił przy tym, że kradzież ta miała charakter szczególnie zuchwały, albowiem oskarżony, widząc że pokrzywdzony ma pieniądze, podszedł do niego, "podciągnął mu sweter do góry i z kieszeni koszuli wyciągnął 50 zł, które schował do kieszeni swoich spodni".

Zachowanie to trafnie zakwalifikowano jako przestępstwo z art. 208 d.k.k., skoro oskarżony działał jawnie "na oczach pokrzywdzonego", wykorzystując jego zaskoczenie. Aktualnie obowiązujący Kodeks karny nie zna już jednak tej postaci przestępstwa kwalifikowanej kradzieży.

Z ustaleń Sądu Wojewódzkiego wynika, że oskarżony dokonując kradzieży nie zastosował wobec pokrzywdzonego przemocy, a przedmiotem jego czynu były pieniądze w kwocie 50 złotych. Na gruncie aktualnie obowiązujących przepisów, działanie jego należało zatem zakwalifikować jako wykroczenie z art. 119 § 1 k.w. (w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 28 sierpnia 1998 r. o zmianie ustawy - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia, ustawy o ustroju kolegiów do spraw wykroczeń, ustawy - Kodeks pracy i niektórych innych ustaw - Dz. U. Nr 113, poz. 717).

Stosownie do treści art. 45 § 1 Kodeksu wykroczeń, karalność tego czynu, popełnionego dnia 27 listopada 1995 r. - ustała. Obligowało to Sąd Apelacyjny do umorzenia postępowania w tym zakresie (na podstawie art. 17 § 1 pkt 6 k.p.k.).

Drugi z czynów przypisanych oskarżonemu Zbigniewowi D. to przestępstwo trafnie zakwalifikowane przez Sąd Wojewódzki w oparciu o art. 159 i 156 § 2 d.k.k. w związku z art. 10 § 2 d.k.k.

Polegało ono na wzięciu udziału w pobiciu pokrzywdzonego, wspólnie z inną osobą, przy użyciu drewnianej nogi od ławy, którą posługiwał się wyłącznie oskarżony. Pobicie to spowodowało naruszenie czynności ciała pokrzywdzonego na okres do 7 dni (stłuczenie głowy i ramion). Na gruncie nowego Kodeksu karnego zachowanie to wyczerpuje znamiona art. 159 k.k. i 157 § 2 k.k. w związku z art. 11 § 2 k.k.

Należy bowiem przyjąć, iż z uwagi na sposób działania sprawców (intensywne bicie po głowie, plecach i ramionach i to z użyciem nogi od ławy), naraziło ono pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo odniesienia ciężkiego uszczerbku na zdrowiu w rozumieniu art. 156 § 1 k.k., natomiast drewniana noga od ławy to przedmiot niebezpieczny w takim znaczeniu jakim posługuje się art. 159 k.k.

Zasadnym jest także przypisanie oskarżonemu odpowiedzialności za umyślny skutek pobicia, skoro sposób w jaki działał posługując się niebezpiecznym przedmiotem daje podstawę do uznania, że to on go spowodował i że co najmniej przewidywał i godził się na jego wystąpienie (tak w rozumieniu art. 7 § 1 d.k.k. jak i obecnie art. 9 § 1 k.k.) Rozważając powyższe okoliczności prawne i faktyczne, Sąd Apelacyjny nie znalazł przesłanek do przyjęcia, że zastosowanie wobec oskarżonego, również w odniesieniu do tego czynu, ustawy uprzednio obowiązującej, byłoby równoznaczne z zastosowaniem ustawy dla niego względniejszej. Stwierdzić trzeba, że nie przesądza o tym samo zaostrzenie sankcji w art. 159 nowego kodeksu w stosunku do tej, jaka przewiduje, za analogiczny czyn, art. 158 Kodeksu karnego z 1969 r.

Jest to oczywiście wyraz przeświadczenia ustawodawcy o istniejącej potencjalnie potrzebie surowszego niż dotychczas karania sprawców tej kategorii czynów. Ze zmiany tej można zatem wyprowadzić swoisty postulat zaostrzenia wymiaru kary. Dyrektywa ta ma jednak charakter abstrakcyjny, tj. odnoszący się do typu czynu zabronionego, a nie do konkretnego czynu określonego sprawcy.

Jest ona przy tym wyraźnie adresowana do - mogących mieć miejsce - najpoważniejszych przypadków, skoro wprowadzona zmiana polega na podwyższeniu wyłącznie górnego progu zagrożenia (z 5 do 8 lat), przy pozostawieniu na identycznym poziomie progu dolnego.

Odnosząc to do czynu, którego dopuścił się oskarżony Zbigniew D., Sąd Apelacyjny uznał, że zastosowanie wobec niego Kodeksu karnego z 1969 r., a więc ustawy, która obowiązywała w dacie czynu, nie skutkowałoby wymierzeniem mu kary łagodniejszej niż ta, którą należałoby mu wymierzyć w oparciu o przepisy nowe. Z trafnych ustaleń Sądu Wojewódzkiego wynika, że oskarżony działał pod wpływem alkoholu, który spożywał wcześniej razem z pokrzywdzonym. To on odegrał główną rolę w pobiciu i odpowiada za obrażenia odniesione przez pokrzywdzonego. Na szczęście obrażenia te okazały się stosunkowo niegroźne (naruszyły czynności ciała na okres do 7 dni). Na jego niekorzyść przemawia uprzednia, wielokrotna karalność (choć dotyczyła innego rodzaju przestępstw) oraz posiadanie negatywnej opinii.

Uwzględniając te fakty, Sąd Wojewódzki wymierzył oskarżonemu karę jednego roku pozbawienia wolności. Z oceną tego Sądu, wyrażoną na gruncie Kodeksu karnego z 1969 r., że jest to kara współmierna należy się zgodzić i to także na gruncie nowego kodeksu, a to wobec zbieżnych w tym zakresie zasad wymiaru kary.

Jest to kara zbliżona do ustawowego minimum wyznaczonego na 6 miesięcy w obu porównywanych ustawach.

Brak jest jakichkolwiek innych prawnokarnych konsekwencji zastosowania wobec rozpatrywanego tu czynu Kodeksu karnego z 1969 r. - zamiast nowej ustawy - które prowadziłyby do oceny, że jest ona dla oskarżonego względniejsza. Zadecydowało to o zastosowaniu przez Sąd Apelacyjny ustawy nowej. Znalazło to wyraz w zmianie omawianej części zaskarżonego wyroku przez zakwalifikowanie czynu oskarżonego w oparciu o przepisy nowego Kodeksu karnego przy jednoczesnym utrzymaniu w mocy wymierzonej kary, jako kary współmiernej. Orzekając o kosztach postępowania, Sąd Apelacyjny oparł się na przepisie art. 630 k.p.k., w części w jakiej umorzył postępowanie oraz na art. 627 k.p.k. i art. 2 i 10 ustawy z dnia 23 czerwca 1973 r. o opłatach w sprawach karnych w części skazującej.