Fragment monografii dra J. Warylewskiego pt.: Molestowanie seksualne w miejscu pracy, Sopot 1999.

Rozdział I

Zagadnienia wstępne

Jednym z pierwszych udokumentowanych przypadków molestowania seksualnego jest kazus Józefa, zatrudnionego jako zarządca w majątku Potifara. Józef utracił pracę i został uwięziony wtedy, gdy odmówił świadczenia usług seksualnych żonie swego pracodawcy. Antycypując rozważania zawarte w rozdziale poświęconym definicjom molestowania seksualnego można więc powiedzieć, że już Księga Rodzaju (39.1–39.20) dała nam przykład — jakbyśmy to dzisiaj nazwali — szantażu seksualnego(1).

Pomimo tego jeszcze dwadzieścia lat temu problem molestowania seksualnego w miejscu pracy nie był dostrzegany ani przez organizacje międzynarodowe i pozarządowe (w tym przez Międzynarodową Organizację Pracy — International Labour Organization [ILO]), ani przez prawników i legislatury poszczególnych państw(2). Wiele się jednak zmieniło i dzisiaj, pod koniec wieku, istnieją zarówno regulacje prawne, których celem jest walka z tym zjawiskiem(3), jak i bogata literatura przedmiotu(4). Powstało też wiele organizacji stawiających sobie za cel walkę z takimi przejawami dyskryminacji płciowej(5). W pewnym sensie temat ten stał się modny w latach dziewięćdziesiątych. W USA, w 1994 r., powstał nawet film w reżyserii Barrego Levinsona, na podstawie powieści M. Crichtona, w którym do głównych wątków należy problem molestowania seksualnego(6). Tytuł filmu — Disclosure(7), można, jak sądzę, potraktować jako wyraz przekonania, że tylko brak tolerancji dla molestowania i ujawnianie takich zachowań jest właściwą drogą postępowania. Film ten może pod pewnymi względami stanowić nawet materiał szkoleniowy. Ukazuje on bowiem szantaż seksualny w jego klasycznej postaci — Tom Sanders (w tej roli Michael Douglas), kierownik działu, jest molestowany przez Meredith Johnson (Demi Moore), która jest jego przełożoną (wiceprezesem firmy). Jedynie odwrócenie, stereotypowych dla takiego układu ról kobiety i mężczyzny, nie jest zjawiskiem powszechnie występującym w świecie rzeczywistym. Film ukazuje również typowe zachowania, które powinny być kwalifikowane jako molestowanie seksualne; masowanie karku, klepanie po pośladkach, przesyłanie za pomocą poczty elektronicznej, wulgarnych w swej treści, wiadomości. Powtarzane na ekranie sformułowanie: „Podłożem molestowania nie jest seks — jest nim władza", warto zapamiętać pomimo, iż upraszcza ono złożoną problematykę motywów i pobudek, którymi może kierować się sprawca.

Zainteresowanie problemem molestowanie seksualnego w miejscu pracy nie jest, jak się wydaje, efektem wdrażania doktryny poprawności politycznej ani działalności ruchów feministycznych. Wynika raczej z rosnącego znaczenia zagadnień związanych z przestrzeganiem zasady równości kobiet i mężczyzn. I choć ten akurat temat spotyka się z bardzo dużym zainteresowaniem, czego dowodem jest chociażby liczba publikacji, to problemowi molestowania seksualnego w związku z wykonywaną pracą poświęcono w literaturze polskiej bardzo niewiele uwagi. Zagadnienie to, wydawałoby się interesujące zarówno dla przedstawicieli nauki zajmujących się prawem pracy, prawem cywilnym, jak i naukami penalnymi (m.in. prawem karnym, kryminologią i wiktymologią), nie doczekało się, niestety, opracowań o charakterze monograficznym; liczba publikacji o charakterze przyczynkarskim, skądinąd zorientowanych publicystycznie, jest również niewielka(8). Być może zwiastunem nowego podejścia do tego problemu jest artykuł I. Boruty poświęcony ochronie dóbr osobistych pracownika, w ramach którego autorka omawia również podstawy odpowiedzialności za molestowanie seksualne, zarówno na gruncie prawa unijnego jak i w kontekście rozwiązań polskiego prawa pracy i prawa cywilnego(9).

Podobna sytuacja występuje w judykaturze. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i Sądów Apelacyjnych brak jest orzeczeń dotyczących spraw związanych, choćby w sposób pośredni, z molestowaniem seksualnym pracownika(10). Najprawdopodobniej jest to wynikiem wpływu niewielkiej liczby takich spraw do sądów lub wręcz ich braku. Nie świadczy to jednak o braku problemu, a jedynie o tym, że jak dotąd jest to problem w znacznej części ukryty, a raczej skrywany. Liczba ujawnianych spraw w USA, Australii, Japonii i krajach europejskich ma jednak tendencję wzrostową. Pod koniec lat osiemdziesiątych, według danych amerykańskiej Komisji do Spraw Równouprawnienia w Zatrudnieniu — United States Equal Employment Opportunity Commission (EEOC)(11), notowano około 6 000 przypadków molestowania rocznie. W 1996 r. było ich już 15 000. Opisywane w literaturze przypadki molestowania seksualnego dotyczą — co nie powinno być zaskoczeniem — najczęściej kobiet, jednak rośnie w ostatnich latach liczba spraw, w których ofiarami są mężczyźni(12) oraz osoby tej samej płci, co sprawca molestowania. Badania amerykańskie wskazują, że około 40% pracujących kobiet(13) i 15% mężczyzn miało jakieś doświadczenia związane z niechcianymi zachowaniami o charakterze seksualnym w miejscu pracy, odsetek zaś nigdy nie ujawnionych incydentów sięga aż 95%(14). Należy przypuszczać, że zbliżone liczby opisują stan, z jakim mamy do czynienia w Polsce. Tym samym zagadnienie to powinno być istotne zarówno dla pracodawców, jak i pracowników. Szczególna rola w działaniach podejmowanych dla zapobiegania i zwalczania molestowania seksualnego przypada związkom zawodowym oraz organizacjom, które zrzeszają pracodawców.

Molestowanie seksualne może być przedmiotem wielu badań, m.in. socjologicznych, kryminologicznych, wiktymologicznych i prawnodogmatycznych. W tych też aspektach zjawisko to może być opisywane. Praca ta koncentruje się jedynie na podstawowych zagadnieniach prawnych, nie jest wszakże pozbawiona uwag o charakterze kryminologicznym. Zamiarem moim jest ukazanie w tym opracowaniu wybranych kwestii związanych z molestowaniem seksualnym w miejscu pracy, w szczególności problematyki podstaw odpowiedzialności na gruncie prawa pracy i prawa cywilnego oraz zagadnień związanych z odpowiedzialnością karną za takie czyny. W kręgu tych trzech płaszczyzn odpowiedzialności za molestowanie seksualne — labour law, tort law i criminal law, zawierają się też rozwiązania przyjęte w większości krajów. W koniecznym zakresie zostały też więc uwzględnione zagadnienia prawno-porównawcze.

Ze względu na prawnokarne zainteresowania autora, stosunkowo mniej miejsca — w porównaniu do rozdziału o odpowiedzialności karnej — poświęcono refleksji nad tymi środkami i mechanizmami, które są właściwe dla prawa pracy i prawa cywilnego — pomimo że to właśnie te gałęzie prawa dysponują najbardziej odpowiednimi instrumentami reakcji na molestowanie seksualne. Takie ujęcie rekompensuje poślednią rolę reakcji karnej na niepożądane zachowania w miejscu pracy, co zgodne jest z zasadą subsydiarności prawa karnego, które powinno być nie prima, ale ultima ratio. Nowa kodyfikacja karna, która weszła w życie 1 września 1998 r. słusznie też nie przewiduje szerokiego zakresu penalizacji stosunków pracy, zwłaszcza jeżeli uwzględnić jedynie te typy przestępstw, które zawarte są w rozdziale XXVIII k.k. — „Przestępstwa przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową"(15).

Molestować to inaczej natrętnie o coś prosić, nudzić ciągłymi prośbami, naprzykrzać się(16). Nawet jeżeli bardziej adekwatne są takie pojęcia jak: szantaż seksualny, napastowanie czy nękanie lub nagabywanie (seksualne), to wobec pewnej utrwalonej już tradycji językowej nie ma, jak sądzę, uzasadnionej potrzeby, by rezygnować z pojęcia „molestowanie seksualne"(17). Należy jednak w sposób jak najpełniejszy, a przy tym precyzyjny na tyle, na ile jest to możliwe, zdefiniować, a raczej opisać(18) i podać cechy molestowania seksualnego w miejscu pracy. Wobec braku definicji legalnej(19), pamiętać trzeba, że określanie zakresu molestowania seksualnego, wskazanie desygnatów tej nazwy, jest w pewnym sensie zabiegiem zbliżonym do tworzenia definicji projektującej, a ściślej — regulującej(20). Problemowi temu poświęcony jest następny rozdział.

(1) Biblia Tysiąclecia. Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Warszawa 1980, s. 57.

(2) Pierwszy proces sądowy związany z molestowaniem seksualnym odbył się w USA, w 1976 r. Do 1975 r. termin sexual harassment — molestowanie seksualne, nie pojawiał się nawet w mediach. Zob. C. MacKinnon: Sexual harassment of working women. A case of sex discrimination, New Haven 1979, s. 250.

(3) Około 40 państw posiada już przepisy (w 1992 było ich 23, w 1996 — 36), których celem jest walka z molestowaniem seksualnym. Do krajów tych można zaliczyć m.in.: USA, Holandię, Argentynę, Australię, Belgię, Brazylię, Finlandię, Francję, Niemcy, Irlandię, Japonię, Nową Zelandię, Paragwaj, Filipiny, Republikę Południowej Afryki i Szwajcarię. Por. J. Aeberhard-Hodges: Sexual harassment in employment. Recent judicial and arbitral trends, International Labour Review, Vol. 135, nr 5, Genewa 1996, s. 501–502; R. Husbands: Sexual harassment law in employment. An international perspective, International Labour Review, Vol. 131, nr 6, Genewa 1992, s. 535–559 oraz § 160 Agendy Rady Administracyjnej Międzynarodowego Biura Pracy w Genewie na 271 sesję w marcu 1998 r. — Agenda GB. 271/4/1. W paragrafach od 146 do 174 przedstawione zostały materiały dotyczące molestowania seksualnego. Tekst Agendy (powoływanej dalej jako Agenda GB. 271/4/1) w jęz. angielskim autor otrzymał z Międzynarodowego Biura Pracy w Genewie.

(4) Bibliografia ograniczona do samych publikacji książkowych liczy kilkaset pozycji (zdecydowaną większość opublikowano w USA). Przykładowo można wymienić: A. P. Aggarwal: Sexual harassment in the workplace, Boston 1987; R. Collier: Combating sexual harassment in the workplace, 1995; S. Morewitz: Sexual Harassment & Social Change in American Society, 1997; M. C. Meyer, I. M. Berchtold, F. Collins: Sexual Harassment at Work, 1982; A. Conte: Sexual Harassment in the Workplace. Law & Practice, 1994; S. L. Webb: Sexual Harassment, 1996; M. Rubenstein: Discrimination. A guide to the relevant case law and sex discrimination and equal pay, 1993.

(5) Między innymi w USA: NOW — National Organization for Women, która prowadzi walkę z molestowaniem seksualnym w ramach akcji Women–Friendly Workplace and Campus Campaign oraz WASH — Women Against Sexual Harassment.

(6) B. Levinson jest również reżyserem filmu z 1997 r. — „Fakty i akty" (Wag The Dog). Film ten ukazuje implikacje erotycznych przygód prezydenta USA i w dziwny sposób koresponduje ze skandalem związanym z M. Lewinsky.

(7) W Polsce film był rozpowszechniany pod tytułem „W sieci".

(8) Zob. Z. Szczuka: Molestowanie seksualne w miejscu pracy, Prawo Pracy 1995, nr 1, s. 29 i n.; H. Dąbrowski: Molestowanie seksualne w miejscu pracy, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 1997, nr 10, s. 46–47; R. Wróbel: Holendrzy o molestowaniu seksualnym. Jak sobie poradzić z natrętem, „Rzeczpospolita" z 9.01.1995 r., s. 20; W. Sadurski: Molestowanie seksualne w miejscu pracy. Jak mężczyzna z mężczyzną, „Rzeczpospolita" z 17–18.01.1998 r., s. 21. O zakazie molestowania seksualnego w amarykańskim prawie pracy wspomina R. A. Tokarczyk: Kluczowe regulacje amerykańskiego prawa pracy, Rejent 1996, nr 12, s. 41 i 47.

(9) I. Boruta: Ochrona dóbr osobistych pracownika, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 1998, nr 2, s. 18 i n.

(10) Według stanu judykatury, na podstawie opublikowanych zbiorów urzędowych, do dnia 1.10.1998 r. Stwierdzenie o braku orzeczeń zapadłych w związku z molestowaniem seksualnym w miejscu pracy nie koliduje wszakże z szerokim wykorzystaniem orzecznictwa w tym opracowaniu.

(11) Komisja utworzona została na podstawie przepisów sekcji 705 Tytułu VII (sekcje od 701 do 718) Civil Rights Act z 1964 r. (CRA został opublikowany w 42 tomie United States Code [U.S.C.], począwszy od sekcji 2000 e). Definicję dyskryminacji zawiera sekcja 703. Najbardziej znaczące poprawki, w kilku sekcjach, zostały wniesione w 1991 r. (The Civil Rights Act of 1991). Civil Rights Act zakazuje dyskryminacji pracowników ze względu na rasę, kolor, religię, pochodzenie narodowościowe lub płeć. EEOC posiada biura w 50 miastach USA.

(12) W 1996 r. Amerykański Korpus Pokoju wypłacił 250 tys. dolarów odszkodowania mężczyźnie, który był molestowany seksualnie przez swojego szefa — kobietę. Zob. A man wins a harassment suit, „International Herald Tribune", 2.08.1996 r.

(13) W USA liczba pracujących na pełen etat kobiet podwoiła się w latach 1970–1990; odsetek małżeństw, w których obydwoje małżonkowie pracują wzrósł z 36% w 1970 r. do 60% w 1997 r.

(14) Zob. B. Lindemann, D. Kadue: Sexual harassment in employment law, Waszyngton 1992, s. 4. Najprawdopodobniej ze względu na specyfikę zagadnienia wyniki badań przeprowadzanych przez różne zespoły badawcze znacznie się różnią. Przykładowo, według innych danych liczba kobiet, która spotkała się z molestowaniem sięga 88% (ibidem). Różnice mogą też wynikać z uwarunkowań kulturowych; we Francji tylko 10% kobiet uważa, że były molestowane seksualnie w miejscu pracy.

(15) Por. W. Sanetra: Prawo pracy wobec reformy prawa karnego, Prawo Pracy 1997, nr 11, s. 3 i n. Zob. też M. Flasiński: Przestępstwa przeciwko prawom osób wykonujących pracę zarobkową w nowym kodeksie karnym, Praca i Zabezpieczenie Społeczne 1998, nr 4, s. 32 i n.; J. Wojciechowski: Odpowiedzialność karna za naruszenie praw pracownika, Prawo Pracy 1995, nr 3, s. 22 i n.; tenże: Odpowiedzialność karna za niedopełnienie obowiązków w zakresie bhp, Prawo Pracy 1995, nr 4, s. 28 i n. W nowym kodeksie karnym zwraca uwagę zmieniona intytulacja rozdziału — dotychczasowe sformułowanie „Przestępstwa przeciwko prawom pracownika" miało zdecydowanie węższy charakter.

(16) Por. M. Szymczak (red.): Słownik języka polskiego PWN, Warszawa 1996, t. 2, s. 193.

(17) Należy jednak pamiętać, że nazwa „molestowanie seksualne" nie jest jednoznacznie przypisana jedynie do sytuacji mających związek z zatrudnieniem i im podobnych. Por. S. Bratkowski: Samosądy, „Rzeczpospolita", 4–5.07.1998 r. Autor opisuje przypadek, w którym dorosły mężczyzna być może „molestował seksualnie głuchoniemego młodego człowieka o niepełnej poczytalności", a brak chyba w całej tej sprawie jakiegokolwiek związku ze stosunkiem pracy lub innym, mogącym stwarzać stosunek zależności.

(18) Trudności ze zdefiniowaniem molestowania seksualnego podobne są do tych, które występują przy próbach definiowania np. winy na gruncie prawa karnego. Zarówno wina, jak i molestowanie seksualne to pojęcia będące hipostazami. Należy więc starać się udzielić odpowiedzi na pytanie, jakie warunki musi spełniać czyn, aby można go uznać za przejaw molestowania seksualnego. Zob. M. Cieślak: Polskie prawo karne. Zarys systemowego ujęcia, Warszawa 1995, s. 293.

(19) Co więcej, molestowanie seksualne nie jest nawet terminem języka prawnego.

(20) Zob. Z. Ziembiński: Logika praktyczna, Warszawa 1977, s. 46; W. Wolter, M. Lipczyńska: Elementy logiki. Wykład dla prawników, Warszawa–Wrocław 1973, s. 48–49.

|Katedra Prawa Karnego WPiA UG - strona domowa Prof. dra hab. Jarosława Warylewskiego|